Witajcie w ten pochmurny,deszczowy dzień.Niestety pogoda w tym roku lubi popadać w skrajności:albo non stop pada,albo są non stop upały. Teraz kiedy zakupiłam sobie nowe bikini z niecierpliwością czekam na słoneczko,a tu doopa.Nic a nic się nie zanosi.
Dzisiaj rano dosłownie nie dałam rady otworzyć oczu.Mieliście tak kiedyś? To chyba przez tą pogodę i niskie ciśnienie.
atina napisał/a:
Widzę że temat mojego bikini dalej na tapecie
A tyle zobaczycie mnie w tym przyodzieniu
Atina,już widzieliśmy
A jak tak ogóreczki ? Pewnie sporo się tego nazbierało pod twoją nieobecność ?
_________________ Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Wiek: 27 Dołączyła: 11 Lut 2010 Posty: 794 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-28, 10:36
Cześć!!!
U mnie od rana pochmurno, w nocy strasznie padało myślałam że zaraz wiatr połamie drzewa i uderzą w moje okno. Na szczęście nic się nie stało. Mnie od rana boli głowa. Życzę wszystkim miłego dnia.
Oj....... przeziębienie latem- to przykra sprawa.
Mnie natomiast zdarzyła się rzecz niecodzienna.Pomimo,że wczoraj przespałam całe popołudnie z wieczorem włącznie - w nocy troszkę się budziłam- ale nic dziwnego- to rano ..... zaspałam i obudziłam się dużo później niż robię to codzień i to jeszcze z bólem głowy- co też jest rzadkością.Sądzę jednak,że to sprawka deszczu i ciśnienia .Zamiast być rześka jak skowronek- chodzę i nic mi się nie chce.Ogórki raczej wydam- bo też mi się już nie chce ich robić.Co prawda dużo zrobiłam-wiec niech się inni nacieszą takimi bez nawozu.Zastanawiam się czy czasem mój organizm nie dopomina się urlopu....... haaaaaaaaaa
U mnie chyba nareszcie się przejaśnia Mam nadzieję,ze to nie zabawa w kotka i myszkę,bo zaczęłam się już pozytywnie nastrajać co do zmiany pogody.Wczoraj oglądałam Wiadomości,w głowie się nie mieści,że znowu te deszcze przysporzyły tylu kłopotów niektórym ludziom.To straszne,ze w ciągu praktycznie trzech miesięcy zostali podtopieni już czwarty raz :( Nie wiem co to się dzieje,koniec świata już będzie,czy co?
Danusiu,z pewnością twój organizm domaga się urlopu.Człowiek to nie robot,wymaga regeneracji od czasu do czasu.Powtarzam to w kółko mojemu mężowi,ale on jakby nic sobie z tego nie robi.Trza pracować i tyle - powtarza.Nie wiem skąd on bierze tyle siły i wytrzymałości,mój organizm już dawno by się zbuntował.
_________________ Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Brysiu........ a kysz Twoje katastroficzne przepowiednie.Ja chcę żyć- i to nie do 2012 roku!!!!!!!!!!!!! Jest tyle do zrobienia. Tak czasem zastanawiam się,że życie upływa za szybko- przekonacie się w pewnym wieku - a mnie mimo przeciwności - bo Któż ich nie ma - ciągle za mało życia wraz z tym co ono niesie.Może uderzę w filozoficzny ton - czy jest źle czy dobrze ......... chwilo trwaj!!!!!!!!!!!!!!!!
Od wczoraj pogoda się u mnie klaruje mimo,że zapowiadają przelotne opady i burze.W tej chwili słoneczko pięknie świeci - oby tak dalej.
Na dzisiaj mam zaplanowane mnóstwo roboty.Aż mnie słabi na samą myśl.Niestety,muszę to zrobić,bo mnie to nie ominie,a im szybciej to zrobię-tym lepiej dla mnie
Ciekawa jestem co u Atiny Coś ostatnio,odkąd wróciła znad morza rzadko się pojawia na forum. Mam nadzieję,że zbiory ogórków ją nie zasypały Atinka,odezwij się !!!
_________________ Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 10 Lut 2010 Posty: 1681 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-30, 12:09
No cóż zostawiła na weekend swoje kochane ogóreczki to teraz odpracowuje zawzięcie , zaraz się okaże że całą masę tych pyszności porobiła . U mnie dziś słoneczko jest tak od 11ej i grzeje więc chyba dziś wreszcie wyjdę z małym na dwór.
Uroczego weekendu zyczę!!!!!!!!!!!!!!
_________________ Każdego dnia kocham i jestem kochana!!
Witam po małej nieobecności.
Wszyscy zapracowani a ja nie wiem od czego zacząć.Mam sporo zaległości w pracach domowych.Mam nadzieję że w weekend uda mi się nadrobić.
Pozdrawiam serdecznie i życzę cudownego weekendu.
Pomogła: 2 razy Wiek: 39 Dołączyła: 10 Lut 2010 Posty: 804 Skąd: zachodnia Polska
Wysłany: 2010-07-30, 20:30
Jeanne napisał/a:
Atinka,odezwij się !!!
Już się odzywam
Witajcie
Rzeczywiście ten tydzień mam zakręcony,nie dość że ko9mp siadł to jeszcze zapiernicz mam taki że szok.Oczywiście ogórki......
No ale nie tylko bo wczoraj rozpoczęliśmy żniwa,rzepak mamy już wymłócony i odstawiony,teraz pozostaje czekać dwa tygodnie na kasę.
Poza tym od środy codziennie mam wyjazd,no ale od początku.
W środę pojechałam kupić pralkę,wybrałam super model po promocyjnej cenie,mnóstwo nowych funkcji których nie miałam w starej a że była na promocji to jeszcze starczyło mi na żelazko Philipsa(mówię Wam samo prasuje )
No i popołudniu dostarczono mi tą praleczkę do domku,ja cała w skowronkach mąż z synem wnosza ją do łazienki a tu STOP-okazało się że nie zmieści mi się przez drzwi,niby wymiar ten sam co drzwi a nie zmieści się z nerwów to aż się popłakałam.
No cóż na drugi dzień zmuszeni byliśmy jechać prosić o wymienienie na mniejszą,dzisiaj mieli mi ją dostarczyć i zabrać tamtą,no ale o 18 dostałam telefon że kierowca się nie wyrobił i że przyjedzie jutro.
Normalnie ręce mi opadają,przez tydzień nie prałam,tylko tyle co można ręcznie a do tary nie zamierzam wrócić
A jeśli chodzi o ogórki,no cóz mój tatuś dba o to żeby córeczka się nie nudziła zrobiłam już przeszło 70 słoików-różnych i kiszonych,korniszony,po żydowsku a dzisiaj z czosnkiem.
Danusiu a Ty kochanie kiedy wybierasz się na urlop
Komu jak komu ale Tobie odpoczynek jest potrzebny.A mój mąż coś przebąkuje że po żniwach znów pojedziemy na morze.......
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi.
Atinko- na Twoje pytanie odnośnie urlopu odpowiadam- nie mam sprecyzowanych planów.U mnie niestety specyfika pracy decyduje - a ja ciągle mam jakieś terminy,których nie da się przesunąć- a to INTRASTAT,ZUS,podatki,VAT i tak w kółko.Zresztą nie wyobrażam sobie bym wzięła urlop więcej niż kilka dni.Nie umiałabym odpoczywać -wiedząc,że ciagle mam coś do zrobienia .Teraz po deszczach- znowu walczę z wodą w piwnicy.Dzisiaj mam zamiar przejrzeć swoje zapasy w piwnicy i nie będę robić przetworów-jeśli są jeszcze w ilościach sporych z poprzednich lat.Mówiąc szczerze- dokładam nowe nie bardzo interesując się co tam jeszcze jest.Jak przychodzi sobota -już od rana szaleję z pracami a efekt jest taki,że wieczorem "zdycham" ze zmęczenia.Już niestety nie mam tyle sił ile ochoty i potrzeby- a dozować sobie nie umiem- chciałabym zrobić wszystko naraz.Tragedii jeszcze nie ma na szczęście -bo i tak robię to co według mnie powinnam.Obudziło mnie słoneczko- a to dobra wróżba na moje zamierzenia.
Jak wspominałam zamierzam jechać z koleżanką na kilka dni nad morze - ale nie wiem czy nie "załapiemy się" dopiero na wrzesień.Albo mnie albo Jej coś zawsze nie pasuje i tak mija tydzień za tygodniem.Moja młodzież w pracy już podzieliła się terminami -jednak to co ja robię absolutnie nie koliduje z Ich urlopami.Zadałam szefowi pytanie- co by było gdybyśmy wszyscy poszli na urlop w jednym terminie-odpowiedzaił.........zawał......
[ Dodano: 2010-07-31, 22:58 ]
No i jak przewidywałam- to był bardzo pracowity dzień.Najlepszy dowód,że nie mogłam wyleźć z wanny - tak mnie wszystko boli.Stwierdziłam,że ogórków - to ja mam za mało - więc na razie kończę rozdawnictwo- i kładę.Dzisiaj kisiłam ale też robiłam po warszawsku.Zajęło mi to dużo czasu - bo dużo składników trzeba było przynieść z ogrodu - ale pogotowane i jutro wyniosę na półeczki.Tak jak planowałam - uporządkowałam swoje zapasy i przy okazji wywaliłam stare kompoty- bo nikt ich nie będzie jeść a miejsce tylko zajmują.Kolejny raz podwiązywałam pomidory- bo paliki,które miałam przy nich - niestety zrobiły się za niskie.Na razie chociaż nie "pryskam" chemikaliami- są bardzo ładne- a nawet jadłam po raz pierwszy ze swoich zbiorów.Skosiłam też jedną trawę - ale coś mi szwankuje kosiarka a ja kompletnie nie wiem co ją boli.Będę zmuszona poprosić syna by do niej zajrzał- obym tylko silnika nie zatarła - bo będzie klops.Generalnie jestem z siebie zadowolona - nawet z rozpędu....... umyłam 3 okna.
Witajcie, dobrze że nareszcie zrobiło się słonecznie, chociaż podobno nie na długo, ale dobre i to. Byłem wczoraj u babci, na zakupach i dokładnie odkurzyłem całe mieszkanie, dzisiaj siedzę i nic mi się nie chce, może jutro jakoś się ożywię.
_________________ "Rób to, co lubisz, a nigdy nie będziesz musiał pracować" - Konfucjusz
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 10 Lut 2010 Posty: 1681 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-01, 22:52
No Łukasz bardzo mi przykro że nie udało ci się znaleźć niczego konkretnego finansowo na te wakacje.....bardzo na to liczyłeś i przykro się słucha że w naszym kraju dla młodych ludzi nie ma takowej.Może w przyszłym roku będzie lepiej:) rozchmurz się troszeczkę bo coś cię ostatnio bardzo mało na forum a jak jesteś to taki bardzo smętny.
_________________ Każdego dnia kocham i jestem kochana!!
Czas szybko mija i znowu nadeszła chwila że będziecie mogły odpocząć ode mnie.Przez kilka dni mnie nie będzie.Dla zapracowanych życzę odpoczynku.Dla wypoczywających też życzę wypoczynku.
Łukasz- rozumiem Twoją frustrację- przykro mi,że nie znalazłeś czegoś dla siebie.Jest jeszcze miesiąc wakacji- więc może się uda.Nie zniechęcaj się - szukaj dalej.Wkurzające jest to,że ludzie chcą pracować a tu.... zong.
Domatorko- smutno nam będzie bez Ciebie- ale jak wspomniałaś - nie będzie Cię z nami kilka dni- więc wytrzymamy- ale wracaj, wracaj szybko!!!Jesteś jedną z nas - a to co się dzieje u Ciebie bardzo nas obchodzi.Z pewnością gdzieś wyjeżdżasz- więc życzę miłego pobytu!!!!!!
Był fachowiec od pieca i niestety czeka mnie dość duży wydatek - ale wiem wcześniej- bo prace będą wykonywane we wrześniu- więc odpowiednio się do nich przygotuję.Jestem bardzo zdeterminowana- bo następnej ostrej zimy bym nie przeżyła z tym ogrzewaniem,które mam.I w związku z tym-żadna kwota nie jest w stanie powalić mnie -po tym co było moim udziałem.Nawet część kwiatków nie przeżyła za co dopiero ja - marna istotka.
Właśnie dochodzę ( bez skojarzeń proszę ) po sobocie.Tak się orobiłam jak dzika świnia,w niedzielę myślałam,że nie wstanę z łóżka.Ale najważniejsze,że najgorsze mamy już za sobą,nie ma to jak cała rodzina się spręży
Dzisiaj wstałam wcześnie rano - 5.30 - chłopców sprzedałam na tydzień,to mam teraz trochę spokoju,nawet zdążyłam sobie z samego rana pomalować paznokcie na bordowy kolor.Kurcze,mówię wam,nie pamiętam kiedy sobie ostatnio sobie zrobiłam taki odważniejszy manicure,zwykle jakiś szybki french,albo bezbarwna odżywka,aż tu nagle postanowiłam sobie zrobić z siebie femme fatale Czuję się jak nowo narodzona
Mam dzisiaj sporo do załatwienia,muszę wybrać papiery ze szkoły i złożyć do innej.Zdecydowałam się jednak iść do szkoły dziennej,no ale to jest związane z tym,że córa musi iść do przedszkola.Ja się wczoraj o tym dowiedziała,chodzi cała w skowronkach i już się nie może doczekać,kiedy pójdziemy ją zapisać.
Danusia,podziwiam twój zapał i energię.Ja w sobotę pod koniec dnia już wysiadłam.Pieprz**** robotą i poszłam do domu.Fakt,że 200 % było wykonane.Za to wczoraj całe popołudnie przeleżałam przed domem na leżaku i dobrze mi było z tym,że mogę przez chwilę mieć wszystko tam,gdzie słońce nie dociera.
Atina,gratuluję udanego zakupu,choć zapewniam cię,że jeśli chodzi o przygody z pralką,nikt mi nie dorówna pod względem atrakcyjności.
domatorka,mam nadzieję,że nie znikasz na długo ? W każdym razie czekamy na ciebie
Łukasz,wyobrażam sobie twoje rozczarowanie z powodu tego,że nie udało ci się znaleźć pracy.Wyobrażam sobie,że pieniądze byłyby ci bardzo potrzebne.Takie mamy czasy,że dorosłym ludziom ciężko znaleźć pracę,a co dopiero młodzieży.Bardzo ciężko jest się z tym pogodzić.
_________________ Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Witajcie, rzeczywiście rzadko ostatnio jestem na forum, zająłem się moimi sprawami zawodowymi, tylko moja mama narzeka na bałagan u mnie na biurku. Pracy już mi się nie chce szukać, nie muszę pracować, chciałem ale to nie jest konieczność, z tym szukaniem mogłem się lepiej postarać, ale wyszło jak wyszło, nie wszyscy mogą znaleźć pracę po znajomości, bo nie wszyscy mają znajomych, a łazić po biurach pośrednictwa już mi się nie chce, odpocznę sobie i porobię to co lubię - pogrzebię przy radiach i elektronice, może to nudne, ale to właśnie lubię i to chciałbym w przyszłości robić.
Byłem dzisiaj przespacerować się po parku, jak już wracałem do domu, spotkałem profesora od TiKM, niestety ten przedmiot już mi się skończył, w czwartej klasie ten profesor nie będzie mnie już uczył, ale porozmawialiśmy sobie dosyć długo, wróciłem do domu dwie godziny później niż planowałem.
Mogę dzisiejszy dzień zaliczyć do udanych.
_________________ "Rób to, co lubisz, a nigdy nie będziesz musiał pracować" - Konfucjusz
Witajcie
Nie mam ostatnio czasu na bywanie na forum: lato, ciąża, remont, a właściwie przygotowanie mieszkania do malowania, a wolne chwile wykorzystuję na odpoczynek i ćwiczenia polecone przez szkołę rodzenia. Za cztery dni wyjeżdżamy na urlop, a okazuje się, że w Świnoujściu nie można się kąpać w morzu, na razie tylko w dzielnicy, w której kiedyś mieszkałam, ale okaże się, jak ta sytuacja wygląda bliżej Niemiec.
[ Dodano: 2010-08-03, 10:51 ]
A tak poza tym, być może będę miała cesarskie cięcie (którego oczywiście nie pragnę jak nie wiem co), z powodu wady wzroku. Przez ciążę oczy jeszcze się osłabiają, to naturalne. Okulistka, u której byłam, stwierdziła, że nie chce podejmować odpowiedzialności za lekarzy położników i napisała, że nie ma przeciwwskazań do naturalnego porodu, tym bardziej, że siatkówkę mam w nienaruszonym stanie i dno oka czyste, ale położna ze szpitala, w którym będę rodziła, poradziła, aby skonsultować to z jeszcze jednym specjalistą. Niezbyt mnie to cieszy, ale co zrobić.
Danusiu, mogę prosić o interpretację mojego imienia?
Widzę,ze Atine te ogórki to chyba zasypały Zaczynam się o nią martwic na poważnie W sumie to nie ma się czemu dziwić,wilgoć i upały sprzyjają uprawom ogórkowym Atina,a jak tam sprawy pralkowe? Udało się dopasować w końcu model do drzwi?
Celia,czasami lepiej dmuchać na zimne.Fakt,że cesarka to nic fajnego,ale czasami lepsze mniejsze zło.Trzymaj się dzielnie podczas tych upałów,pewnie ledwo zipiesz ? Brzuszek już duży ?
Łukasz ,podziwiam twój optymizm.Oby więcej ludzi było z takim podejściem do życia
_________________ Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Pomogła: 2 razy Wiek: 39 Dołączyła: 10 Lut 2010 Posty: 804 Skąd: zachodnia Polska
Wysłany: 2010-08-03, 11:25
Witajcie
U mnie leje już drugi dzień i to właśnie teraz kiedy upały sa potrzebne,żniwa za pasem a nasze zboża na polu
Nie wiem jak to ostatnio się dzieje ale nie mam czasu na kompa,ba...nie mam czasu poskrobać się po tyłku -ciągle coś.
Jeannea to mnie zaskoczyłas tą dzienną szkołą,a kto kochanie będzie pełnił poranny dyżur na forum
Pralkę już mam ale nie mogę odżałować tej która nie zmieściła mi się w drzwi,cholera to był taki "wypasiony" model.Trudno oby mi posłużyła tyle ile ta stara,jak powiedziałam w sklepie że prała mi przez 12 lat to wszyscy byli bardzo zdziwieni że tak długo.
Jeanne wiem że kupiłaś pralkę ale o przebojach z nią to nic nie słyszałam.....
Celio jak ten czas szybko płynie,do rozwiązania zostało już tylko 2,5 miesiąca.A co do cesarki lekarze zapewne wybiorą najbardziej bezpieczną dla Ciebie opcję rozwiązania.Moja mama mnie i starszego brata urodziła siłami natury a młodszego przez cięcie i twierdzi że cesarka to był "pikuś" przy porodach.Znów zaczęło u mnie lać
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach