Ostatnio oglądałam program, którego tematem przewodnim były "ustawki", czyli ustawiane, planowane wśród młodzieży bijatyki, a właściwie walki, okładanie się pięściami. Oczywiście na pieniądze. Jest to nielegalne. Uczestniczą w tym nastolatki, małolaty.
W głowie mi się nie mieści, skąd teraz młodzież czerpie takie zainteresowania??
Albo, żeby gnębić w szkole kolegę/koleżankę, nagrywać to na komórkę i puszczać w obieg??
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 10 Lut 2010 Posty: 1681 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-20, 13:27
No cóż młodzież teraz to ciężki orzech do zgryzienia!!Chyba problem tkwi w tym, że rodzice pracujący często na 2 etaty-nie są wstanie przekazać dzieciom żadnych wartości potem idzie taki do szkoły (gimnazjum,średnia) i jeden od drugiego uczą się jak przetrwać.
Ustawki to dobry pomysł na zarobienie pieniędzy,na pokazanie że jest się "kimś" w środowisku i na szpan przed rówieśnikami.
Słyszałaś o tym chłopaku co powiesił się po tym jak małolaty nagrały film opisując rzekomy z nim stosunek?Wulgaryzm z ust tej nastolatki powalił nawet psychologów-do jakiego stopnia trzeba być zdemoralizowanym żeby takie rzeczy opowiadać i puścić w neta??a rodzice dziewczyny gdzie?w pogoni za pieniądzem za granicą babcia rady nie dała i efekty są.
To straszne ale prawdziwe!coraz więcej przestępców to małolaty.
_________________ Każdego dnia kocham i jestem kochana!!
Podobno film ze zwierzeniami tej 16-latki krążył w necie do czasu, aż wydarzyła się tragedia związana z samobójstwem tego chłopca. To straszne, że wcześniej nikt na to nie reagował. To znak dla zwyrodniałej części młodzieży, ze w Internecie można publikować wszystko. Niestety.
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 10 Lut 2010 Posty: 1681 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-22, 12:35
zgadzam z tobą Celio!w necie można wszystko-ja tylko nie rozumiem dlaczego nie interweniuje policja skoro jest etat pracowników w sieci czemu nikt tego nie widzi?
_________________ Każdego dnia kocham i jestem kochana!!
Dla mnie osoby starszej- zachowanie młodzieży woła o pomstę do nieba.Oczywiście dużym uproszczeniem było by uogólnianie.Kiedyś nauczyciel był wzorcem,miało się do Niego szacunek,przed rodzicami czuło się respekt .Teraz to wszystko jakby poprzewracało się na głowę.Może to wpływ techniki? Sama nie wiem.Jednak jak wspomniałam w innym miejscu- widzę po swoich dzieciach- jak inne jest podejście .I nie powiem- bo może to moje zachowanie dalekie było od szczerości ,która jest teraz - ale pewnych rzeczy po prostu nie wypadało i kropka.
Rzeczywiście, to co dzieje się z dzisiejszą młodzieżą to ciekawa sprawa. Chociaż mam dopiero 18 lat, to nawet dla mnie niektóre rzeczy są nie do pomślenia, żeby tak się zachowywać, widać jestem jakiś inny, ponieważ tyczy się to różnych dziedzin życia. Czasem nawet myślę, że to ja jestem nienormalny, bo tylko ja zachowuję się inaczej, poprostu zostałem wychowany tak, że mam szacunek dla starszych ode mnie osób. Nie mam z tego powodu zbyt dużo kolegów, bo nie odpowiada mi ich styl bycia, a i ja nie zawsze im odpowiadam, choćby dlatego, że nie palę, myślę, że nie jest to zasługa techniki, tylko tego, że rodzice w pogoni do kasy poświęcają dzieciom zbyt mało czasu, a wiadomo, że najprościej jest ulegać złym wzorcom, bo to imponuje kolegom. Niestety mnie to nie pasuje, ale chyba nie da się z tym nic zrobić.
_________________ "Rób to, co lubisz, a nigdy nie będziesz musiał pracować" - Konfucjusz
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 10 Lut 2010 Posty: 1681 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-23, 14:25
Moim zdaniem nie masz czego żałować-kiedyś twoim kolegom też się odwidzi myślę że to kwestia czasu.Musi ci być bardzo ciężko w takim razie funkcjonować wśród rówieśników .
_________________ Każdego dnia kocham i jestem kochana!!
Zgadzam się i nie żałuję, a tak się składa, że w klasie mam dużo normalnych osób, a prywatnie to już dobieram kolegów według własnego gustu, więc nie ma tragedii, niestety na moim osiedlu kolegów mam bardzo mało. A co do innych, jak im się odwidzi, to będzie już za późno, bo na wszystko jest czas, którego potem nie da się już odrobić.
_________________ "Rób to, co lubisz, a nigdy nie będziesz musiał pracować" - Konfucjusz
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 10 Lut 2010 Posty: 1681 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-23, 16:02
No tu się z tobą zgodzę-kiedy się myśli że wiecznie się ma naście ;lat to tak jest.Ja walczę ze swoją 17to letnia córką o normalne zachowanie,o normalnych znajomych-a moje dziecko powiedziało mi właśnie kilka dni temu ze ja to chyba nie wiem jak to jest w liceum!!że tam nie da się być normalnym bo się czepiają trzeba być tak jak wszyscy i jest ok.Chyba wyślę ją do ciebie na porady
_________________ Każdego dnia kocham i jestem kochana!!
Jeśli chcesz, to proszę bardzo. A jeśli chodzi o styl bycia, to ja uważam, że trzeba być takim asertywnym konformistą, być takim jak inni, ale ciągle pozostawać sobą. Jestem jak inni, kiedy trzeba, ale mam też własne zdanie.
_________________ "Rób to, co lubisz, a nigdy nie będziesz musiał pracować" - Konfucjusz
Wiek: 27 Dołączyła: 11 Lut 2010 Posty: 794 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-07, 21:57
Przed moim blokiem po godzinie 22 zbiera się chyba prawie cała młodzież z mojego osiedla. Sa dziewczyny i chłopcy. Małolaci mają po 14-15 lat. I słuchajcie chłopak szarpie dziewczynę (już nie powiem jak była ubrana), popchnął ja tak że upadła na ławkę ona wstaje, smieje się, on do niej mówi: "Ty, k....o!", ta zadowolona. No ja nie wiem, czy naprawdę dziewczyny teraz się nie szanują, co to za moda przyszła, szarpanie się, popychanie, kopanie, wyzywanie się i one są zadowolone?
Też tego nie rozumiem, ale dzisiejsze dziewczyny właśnie tak lubią, jest to dla nich swego rodzaju nobilitacja usłyszeć takie słowa od dresa z nieukończonym gimnazjum.
_________________ "Rób to, co lubisz, a nigdy nie będziesz musiał pracować" - Konfucjusz
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 10 Lut 2010 Posty: 1681 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-12, 08:47
No spoko!!Agusiu!!u mnie pod blokiem jest to samo,dziewczyny(często pijane bardziej niż chłopcy) siedzą na ławkach wyglądają jak ulicznice i mają radość z każdego słowa do nich nawet tego obraźliwego.Nie mają kompletnie szacunku do siebie więc nie oczekiwałabym na ich miejscu że ktoś będzie je szanował.Ja nie wiem gdzie są w tym czasie rodzice??no to jest dla mnie niezrozumiałe bo sama mam nastoletnia córkę która nigdy nie siedziała na ławce pod blokiem,nigdy nie wraca do domu po 21ej-chyba że jest z naszymi znajomymi.Może trochę surową ją chowam bo ma 17 lat a w jej wieku wszystkie dziewczyny chodzą na dyskoteki i imprezy domowe -niestety ja swojej nie puszczam i to nie dlatego ze jej nie ufam ale jakoś nie mam zaufania do towarzystwa obecnego w takich miejscach a uważam że przyjdzie czas kiedy się jeszcze nachodzi na imprezy.
_________________ Każdego dnia kocham i jestem kochana!!
Pomogła: 2 razy Wiek: 39 Dołączyła: 10 Lut 2010 Posty: 804 Skąd: zachodnia Polska
Wysłany: 2010-07-13, 21:54
Powiem szczerze że u mnie nie ma takich sytuacji jakie opisujecie.Może im mniejsze środowisko to jest spokojniej......prędzej chłopcom zdarzają się jakieś wyskoki ale dziewczyny są w porządku.Moje dzieci mają swoją paczkę przyjaciół-trzy dziewczyny i trzech chłopaków,nie ma w tym żadnej pary.Razem się spotykają,jeżdżą nad jezioro,robią ogniska czy grilla,czasami wyskoczą a jakiś koncert czy dyskotekę.Na imprezie osiemnastkowej córki miałam okazję poznać większą część Jej klasy i muszę przyznać że jest to wspaniała młodzież potrafią się naprawdę świetnie bawić w stosunku do nas rodziców byli bardzo grzeczni i kulturalni.Fakt co niektórzy może i wypili za dużo ale to są ich pierwsze takie imprezy i uważam że nieraz należy przymknąć na to oko,też byliśmy młodzi......
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi.
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 10 Lut 2010 Posty: 1681 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-15, 15:11
No zgadza sie Atnko...także byliśmy młodzi ale powiem ci że jak zobaczyłam 14 letnią córkę znajomej pani ,która stała pod moim blokiem z 6 chłopakami ,wysmarowana jak klaun na odpust w 3 numery za małych rzeczach ,zionącą alkoholem i trzymającą peta w dłoni-to myslałam że z wrażenia padnę.Jak mnie to dziewcze zobaczyło że wysiadam z samochodu to odwróciła głowę (prawie się jej kręgosłup wywinął) a włosami twarz zakrywała że może jej nie poznam-oczywiście podeszłam zapytac dlaczego skaczą przez kraty do przedszkola i niszczą dzieciom stoliki,usłyszałam dzień dobry(nawet dygnięcie było) a chłopcy szybko znaleźli się po drugiej stronie krat.Dobrze że ona mi taka wysmarowana na ulicy dzień dobry nie powiedziała bo bym się ze wstydu spaliła.
_________________ Każdego dnia kocham i jestem kochana!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach